Dzień „PO” czyli jak wrócić do diety po obżarstwie

 

W dniu wczorajszym świętowaliśmy tłusty czwartek. Dla wielu dzień jak każdy inny i gdyby nie kolejki przed cukiernią lub nawał pączkowych zdjęć na Facebooku nawet by go nie zauważyli.

Dla innych dzień wytężonej próby własnej silnej woli. Dieta trwa aż tu nagle zewsząd uśmiechają się pączko-faworki. Motywacja jednak wygrywa i po całym dniu pokus możesz stwierdzić, że Twoja silna wola i praca nad swoimi pokusami się opłaciła, czujesz satysfakcję. Jeśli należysz do osób, które lubią słodki smak, ale z przyczyn zdrowotnych/sylwetkowych etc. postanowiły podjąć walkę, która przyniosła rezultaty – bądź z siebie dumny!

 

Jednak dla wielu osób słodkości były podstawą wczorajszego wyżywienia na śniadanie, obiad i kolację. Przybierając formę „pobiję swój rekord z ubiegłego roku” lub „inni jedzą to ja też, w końcu to taki jeden dzień w roku”.

Pomijając fakt spożycia gigantycznej porcji cukrów prostych oraz nasyconych kwasów tłuszczowych, sporym błędem było również pominięcie lub częściowe zastąpienie pełnowartościowych posiłków pustymi kaloriami.

„Intuicja” podpowiada, że skoro pożarłeś już 5 pączków to odpuść sobie obiad, może wyjdzie na to samo. Niestety nie wyjdzie na to samo, bo na jedzenie nie patrzymy tylko z pryzmatu wartości energetycznej, ale przede wszystkim z pryzmatu proporcji poszczególnych składników odżywczych.

Gdyby tak było to Pacjentowi podczas pierwszej wizyty powiedziałabym proszę zjeść 2000 kcal, a co i jak i kiedy nie ma znaczenia. Nie ważne będzie to czy zjesz 4 czekolady czy 5  zbilansowanych posiłków.

Zdarzeń dnia wczorajszego nie cofniemy, możemy jedynie wykorzystać je w przyszłości wprowadzając oczekiwane zmiany swojego menu w podobnej sytuacji.

 

Ale mamy dzień dzisiejszy.

 

Tu, o zgrozo, również wiele osób wychodzi z założenia, że skoro wczoraj był pączkowy szał to dzisiaj post i wyjdzie na zero.

Czy skoro wczoraj zjadłem 4000 kcal a dziś 0 to mogę uznać, że moja dieta jest zbilansowana na poziomie 2000 kcal??

 

W wielu aspektach naszego życia wyciągnięcie średniej z pewnych działań ma sens, ale nie w przypadku odżywienia organizmu.

 

Jeżeli nawet wczoraj nie było idealnie to dzisiaj postaraj się zjeść zdrowe posiłki regularnie. Pominięcie ich wprowadzi Twój organizm w jeszcze większe zamieszanie. Wczoraj full, dziś zero, to co będzie jutro? Mam odkładać tłuszczyk na zapas?

Poza powrotem do systematyczności warto zadbać o jak największą ilość spożywanej wody oraz aktywność fizyczną.

Także cztery litery do góry i działamy! Wiosna nadchodzi!

 

Jeśli jesteś tu po raz pierwszy to zapraszam Cię do śledzenia nadchodzących wydarzeń! Już niebawem rozpoczynamy wspólne dietetyczne wyzwanie!

 

Może mogę również Tobie służyć swoją wiedzą i doświadczeniem. Zapraszam do kontaktu w gabinecie lub on-line. 

KONTAKT

 

 

 

 

 

5 Odpowiedzi

  1. ja sie wczoraj skusilam, ale zjadlam tylko pol 😉 regularnosc posilkow zostala zachowana a dzisiaj jak co tydzien w piatek aktywnosc fizyczna 🙂

  2. Pokusa pokysami Święta Świętami okazji mnóstwo, zdrowe podejscie do tych pokus to sztuka. Jest ciężko zwłaszcza osób będących na diecie. Bo dlaczego inni mogą A ja nie,dlaczego inni nie mają problemów z nadwagą A ja mam, choć jedzą to samo co ja

  3. Ja mam to szczęście że gdybym zjadła nawet i kilka pączków, to tempo mojej przemiany materii i tak nie pozwoliłoby mi na jakieś przytycie. Czasem to wręcz uciążliwe, bo chciałabym tu i ówdzie przybrać 😉

  4. Ja zjadłam jakieś 4 pączki, ale nie mam z tego powodu wyrzutów sumienia i nie zamierzam nic z tym robić. Żyję aktywnie, więc jak raz do roku pozwolę sobie na kilka pączków, to na pewno nic mi się nie stanie. Szczególnie, że były to domowe pączki.

  5. Na szczęście u mnie tłusty czwartek przeszedł niezauważony :-). Pączków po prostu nie lubię, więc zjadłam jedno małe ciastko rano i to tyle z grzeszków 🙂

Zostaw Komentarz